Roberto Bolaño cytaty

Roberto Bolaño Fotografia
1   0

Roberto Bolaño

Data urodzenia: 28. Kwiecień 1953
Data zgonu: 15. Lipiec 2003
Natępne imiona:რობერტო ბოლანიო

Reklama

Roberto Jonatán Bolaño Ávalos – chilijski pisarz, poeta i prozaik.

Podobni autorzy

Gabriela Mistral Fotografia
Gabriela Mistral4
poetka chilijska, noblistka
Salvador Allende Fotografia
Salvador Allende5
chilijski polityk
Henry Miller Fotografia
Henry Miller15
pisarz amerykański
Georges Clemenceau Fotografia
Georges Clemenceau17
francuski pisarz, lekarz i polityk

Cytaty Roberto Bolaño

„Na wspomnienie o Traklu Amalfitano, prowadząc swój wykład niemal automatycznie, pomyślał o aptece nieopodal jego mieszkania w Barcelonie, do której zwykle chodził, kiedy potrzebował lekarstwa dla Rosy. Pracował w niej farmacueta wyglądający na nastolatka, nadzwyczaj chudy i w wielkich okularach, który nocami, kiedy apteka pełniła dyżur, zawsze czytał książkę. Pewnej nocy Amalfitano zapytał go, czuł bowiem, że powinien coś powiedzieć, podczas gdy farmaceuta szukał leków na półkach, jakie książki lubi i jaką książkę czyta w tej chwili. Farmaceuta odpowiedział mu, nawet się nie odwracając, że podobały mu się książki typu "Przemiana", "Bartleby", "Proste serce", "Opowieść wigilijna". A potem powiedział, że czyta teraz "Śniadanie u Tiffany'ego", Capotego. Pomijając "Proste serce" i "Opowieść wigilijną", które, jak powszechnie wiadomo, są opowiadaniami, a nie książkami, intrygujące było owo upodobanie młodego farmaceuty - który być może w swoim poprzednim życiu był Traklem, a być może w tym życiu miał napisać wiersze smutniejsze jeszcze niż te, które wyszły spod pióra jego dalekiego austriackiego kolegi - przedkładającego, ponad wszelką wątpliwość, dzieła mniejsze nad dzieła większe. Wybierał "Przemianę" zamiast "Procesu", wybierał "Bartleby'ego" zamiast "Moby Dicka", wybierał "Proste serce" zamiast "Bouvarda i Pecucheta", "Opowieść wigilijną" zamiast "Opowieści o dwóch miastach" albo "Klubu Pickwicka". Jakiż to smutny paradoks, pomyślał Amalfitano. Już nawet oświeceni farmaceuci nie mają odwagi siegnąć po wielkie dzieła, niedoskonałe, gwałtowne, te, które otwierają drogę w nieznane. Wybierają doskonałe wprawki wielkich mistrzów. Albo, by powiedzieć innymi słowy to samo: chcą widzieć wielkich mistrzów podczas szermierczych sesji treningowych, ale nie obchodzą ich prawdziwe batalie, gdzie wielcy mistrzowie walczą z czymś, z tym czymś, co przeraża nas wszystkich, czymś, co nas paraliżuje i bierze za rogi, i jest krew, i śmiertelne rany, i smród.“

—  Roberto Bolaño

Reklama

„How do you recognize a work of art?“

—  Roberto Bolaño
Context: How do you recognize a work of art? How can it be kept apart, even if only for a moment, from its critics, commentators, its indefatigable plagiarists, its defacers and its final destiny in solitude? Simple — just translate it. Entre Paréntesis (2004) edited by Ignacio Echevarría, p. 223

Reklama

„The Eye never said good-bye to anyone. I never said good-bye to anyone either.“

—  Roberto Bolaño
Context: One day I heard that The Eye had left Mexico. I wasn't surprised that he hadn't said good-bye. The Eye never said good-bye to anyone. I never said good-bye to anyone either. Mauricio ('The Eye') Silva

„There comes a time when you have no support, not even from friends, forget about mentors, and there’s no one to give you a hand“

—  Roberto Bolaño
Context: Literature was a vast minefield occupied by enemies, except for a few classic authors (just a few), and every day I had to walk through that minefield, where any false move could be fatal, with only the poems of Archilochus to guide me. It’s like that for all young writers. There comes a time when you have no support, not even from friends, forget about mentors, and there’s no one to give you a hand; publication, prizes, and grants are reserved for the others, the ones who said “Yes, sir,” over and over, or those who praised the literary mandarins, a never-ending horde distinguished only by their aptitude for discipline and punishment — nothing escapes them and they forgive nothing. "Meeting with Enrique Lihn" (The New Yorker,December 22, 2008)

„Literature was a vast minefield occupied by enemies, except for a few classic authors (just a few), and every day I had to walk through that minefield, where any false move could be fatal, with only the poems of Archilochus to guide me.“

—  Roberto Bolaño
Context: Literature was a vast minefield occupied by enemies, except for a few classic authors (just a few), and every day I had to walk through that minefield, where any false move could be fatal, with only the poems of Archilochus to guide me. It’s like that for all young writers. There comes a time when you have no support, not even from friends, forget about mentors, and there’s no one to give you a hand; publication, prizes, and grants are reserved for the others, the ones who said “Yes, sir,” over and over, or those who praised the literary mandarins, a never-ending horde distinguished only by their aptitude for discipline and punishment — nothing escapes them and they forgive nothing. "Meeting with Enrique Lihn" (The New Yorker,December 22, 2008)

Reklama
Reklama
Reklama

Help us translate English quotes

Discover interesting quotes and translate them.

Translate quotes
Natępna
Dzisiejsze rocznice
Józef Hoene-Wroński Fotografia
Józef Hoene-Wroński1
polski matematyk, fizyk, filozof, ekonomista i prawnik 1776 - 1853
Abu Bakr Fotografia
Abu Bakr
kalif 573 - 634
Następnych dzisiejszych rocznic
Podobni autorzy
Gabriela Mistral Fotografia
Gabriela Mistral4
poetka chilijska, noblistka
Salvador Allende Fotografia
Salvador Allende5
chilijski polityk