„Rozkosz jako pszczoła: miodu troszka a żądła i boleści wiele.“

—  Piotr Skarga (kaznodzieja), Źródło: Księga aforyzmów, myśli, zdań, uwag i sentencji ze stu pisarzy polskich wybranych, wyboru dokonał Władysław Bełza
Piotr Skarga (kaznodzieja) Fotografia
Piotr Skarga (kaznodzieja)21
polski teolog, pisarz i kaznodzieja 1536 - 1612
Reklama

Podobne cytaty

Samuel Johnson Fotografia
Róża Kolumba Białecka Fotografia

„Wszystko co wspaniałe i wzniosłe jedynie z boleści się rodzi.“

—  Róża Kolumba Białecka założycielka zakonu Dominikanek w Polsce 1838 - 1887
Myśli Róży Kolumby Białeckiej.

Reklama
Anatole France Fotografia
Selma Lagerlöf Fotografia

„Okrucieństwo stanowi rozkosz dla duszy, która wyczerpała wszelkie inne rozkosze.“

—  Selma Lagerlöf pisarka szwedzka 1858 - 1940
Źródło: Leksykon złotych myśli, wyboru dokonał Krzysztof Nowak, Warszawa 1998.

Sathya Sai Baba Fotografia
Karol Darwin Fotografia
Olga Tokarczuk Fotografia
Reklama
 Ksenofont Fotografia
Pliniusz Młodszy Fotografia

„Nie wiele, a dużo (nie ilość, a jakość).“

—  Pliniusz Młodszy rzymski urzędnik, epistolograf 61 - 113

Aleksandra Ziółkowska Fotografia

„Pszczoły były wielkim umiłowaniem stryja Leona, kochał je i lubił miód. Ule były przeważnie typu Dadanta, najłatwiejsze w obsłudze. Były one kwadratowe, z podnoszonym dachem, którędy w okresie zbiorów miodu wsuwało się specjalne nadstawki. Nadstawka taka starczała ledwie na kilka dni, szybko bowiem napełniała się miodem i należało zakładać nową. Sad pełen był olbrzymich, szerokich lip, obsiewano go też specjalnie miododajnymi trawami. W okolicy rosły białe koniczyny, dużo łubinów, w lasach wrzos. Miodobranie zaczynało się w czerwcu, po zakończeniu kwitnienia sadów i łąk. Im wcześniejszy był miód, tym lepszy. Stryj rozsyłał go i sprzedawał po całej Polsce, dużo zabierali krewni. W domu, w glinianych dzbankach miód stał cały rok. Przede wszystkim jednak specjalnie pakowany w żelazne pudełka był sprzedawany klientom z różnych miast. Miód jesienny na pierniki kupował Toruń, wiosenny i lipcowy brał Wedel. Były miody wczesne, łąkowe, rzadziutkie, złotego koloru – te nigdy się nie scukrowały. Miód z akacji, aby się scukrzyć, musiał stać bardzo długo, i wtedy robił się podobny do drobnej, białej kaszki. Inne, późniejsze, to były miody lipcowe z lip i wrześniowe, z gryki i wrzosu. Lipcowy uchodził za najlepszy, natomiast z gryki i wrześniowy były gorsze. Kiedy miód twardniał, to na przykład gryczany ciemniał, lipcowy bielał. Wszystkie oczywiście różniły się smakiem. W okresie miodobrania, kiedy pracy było wiele, stryj wynajmował chłopców do pomocy. W specjalnym domku, zimą zastępującym stebnik, miód się wirowało. Tam przenosiło się ramki, odcinało się ciepłym nożem zasklepioną woszczynę i stawiało do centryfugi (wirówki), gdzie po wpływem kręcenia korbą miód wypryskiwał na ściany beczki i ściekał. Z dołu, kurkiem, zlewało się go do podstawionych garnków, na które nakładało się sita, aby nie wpadły odłamki woszczyny. W garnku mieściło się około szesnastu litrów miodu. Przez kilka dni garnek stał odkryty, aby miód odparował, dopiero potem zakładało się woskowy papier i zawiązywało wokół. Stryj miał biblioteczkę z książkami o pszczołach. Lubił pszczoły, a one jego. Kiedy któraś wleciała do domu, brał ją delikatnie w ręce i wynosił, nigdy go nie użądliła. Pracował gołymi rękoma, nie w rękawiczkach, mówił, że pszczoły nie lubią tego. Czasami wieczorem kładł się w sadzie i słuchał jak pracują, czy są zadowolone ze zbiorów. Mówił na przykład, że pszczoła umarła, nie zdechła; jeżeli ktoś opowiadał, że pszczoła ugryzła, odpowiadał zaczepnie: – Czy widział ktoś, aby pszczoła miała zęby do gryzienia?“

—  Aleksandra Ziółkowska pisarka polska 1949
Źródło: Z miejsca na miejsce, [w: Lepszy dzień nie przyszedł już], Warszawa, Iskry 2012, str 208–209

Avril Lavigne Fotografia
Reklama
Charles-Maurice de Talleyrand Fotografia
Józef Ignacy Kraszewski Fotografia
Maria Rodziewiczówna Fotografia
Natępna