Cytaty o miłości

Zbiór cytatów na temat miłość.

Pokrewne tematy

Razem 2482 cytatów o miłości:


Grzegorz Miecugow Fotografia

„Jestem farciarzem. O nic w życiu nie musiałem walczyć. Wszystko łatwo przyszło. Praca mnie znalazła, miłość mnie znalazła. Szczęście mnie znalazło.“

— Grzegorz Miecugow dziennikarz polski 1955
Źródło: Wywiad, „Gala”, 8/10 http://www.gala.pl/gwiazdy/wywiady/zobacz/viewpointer/1/artykul/grzegorz-miecugow-nie-pojde-do-raju.html

Reklama
Faustyna Kowalska Fotografia
Artur Więcek Fotografia
Paulina Kuczalska-Reinschmit Fotografia
Philippa Gregory Fotografia
Paulina Chruściel Fotografia
 Eldo Fotografia
Reklama
Wojciech Marczewski Fotografia
Patrycja Markowska Fotografia
Jolanta Fraszyńska Fotografia
Reklama
Jarosław Pijarowski Fotografia

„Każdy ma swoją własną drogę, która zaczęła się w momencie naszych narodzin. I to każdy jest najwspanialszym artystą – to co ja i Wy tworzymy na co dzień to wzajemne życie, miłość. To jak najwyższy wymiar szczęścia, jak uśmiech dziecka, jedynej istoty ludzkiej w pełni szczerej i naturalnej.“

— Jarosław Pijarowski Polski twórca awangardowy, wykładowca, założyciel Teatru Tworzenia. Zajmuje się muzyką współczesną, poezją, fotograf... 1971
Źródło: Marlena Przybył, jest naszym wielkim szczęściem, „Gazeta Pomorska” http://www.pomorska.pl/wiadomosci/golub-dobrzyn/art/7236522,zamek-dzwieku-jarek-pijarowski-tworzenie-jest-naszym-wielkim-szczesciem,id,t.htmlTworzenie, 20 lipca 2011.

Antoine de Saint-Exupéry Fotografia
Magda Goebbels Fotografia
Andrzej Grabarczyk Fotografia

„Gdy zawaliłem studia, zastanawiałem się, co robić dalej. Może pójść na biologię, może na ochronę wód? Nawet na Uniwersytet Śląski składałem papiery. Aż tu ojciec, pamiętając moje parateatralne działania ze szkoły, mówi: „A może byś do szkoły teatralnej poszedł”. „Czy ja wiem? Nie wiem”. „To chodź do teatru”. I tak zostałem adeptem w Teatrze Nowym w Zabrzu. Pół roku w nim byłem. Prześliznąłem się przez jedną sztukę Różewicza. Wyszedłem na scenę i właściwie nic poza tym. Jednak wyszedłem po raz pierwszy na prawdziwe, zawodowe deski. I pomyślałem: „No dobrze, może spróbuję”. Tato wymyślił cały repertuar na egzaminy, przygotował mnie do nich i zdałem. A jak już zdałem, to nadal nie wiedziałem, czy to faktycznie jest to. Na szczęście miałem takich profesorów, od których nie dało się już odejść. Aczkolwiek Tadeusz Łomnicki, który był opiekunem naszego roku, zawsze nam mówił: „Słuchajcie, jest tyle zawodów na «a»: a murarz, a piekarz, a... Jak ktoś nie chce być aktorem, to niech da sobie spokój”. Razem z Łomnickim uczyła nas cała plejada wspaniałych aktorów. Byłoby więc nietaktem nie przykładać się do pracy. I w końcu gdzieś na drugim roku zrozumiałem, że chcę być aktorem. Musiałem jednak popracować nad wymową. Troszkę przeszkadzała mi śląska gwara. Pani od dykcji mówiła: „Andrzej, popracuj, popracuj, bo zaciągasz”. Z tym zaciąganiem miałem jeszcze problem przez jakieś trzy lata po ukończeniu studiów.“

— Andrzej Grabarczyk aktor polski 1953
Źródło: Danuta Lubina-Cipińska, Wincenty i Andrzej Grabarczykowie. Ode mnie wziął miłość do teatru, „Śląsk” 7/04 http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/odemnie.htm

Natępna